Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawska Firma Wydawnicza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warszawska Firma Wydawnicza. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 listopada 2012

Las przeznaczenia Adam Stojałowski

" Musisz teraz podjąć decyzję, które rzeczy zabierzesz ze sobą. Pamiętaj, że wśród nich są takie, które mogą zdecydować o twoich dalszych losach, zastanów się więc uważnie.
Przed tobą decyzja wyboru plecaka z zestawem niebieskim lub z zestawem czerwonym. Do plecaka z zestawem niebieskim udało się włożyć: przybory toaletowe z ręcznikiem, drugą parę adidasów i spodni, kompas, prowiant, lornetkę, linę, zestaw menażek, parę ciepłych skarpet i świeżą bieliznę oraz ulubioną koszulkę.
Plecak z zestawem czerwonym ostatecznie zawiera: nożyczki, czarną pastę do butów, przybory toaletowe z ręcznikiem, zestaw nici do szycia, płaszcz przeciwdeszczowy, prowiant, linę, zestaw menażek, parę ciepłych skarpet i świeżą bieliznę oraz ulubioną koszulkę.
Kolor zestawu zdecyduje o późniejszym wyborze trasy."

Który plecak wybierzesz? Mi się udało. Wybrałam dobry zestaw, dlatego przy pierwszych trudnościach nie musiałam wracać do domu i mogłam kontynuować zabawę. Tak naprawdę to przeszłam całą przygodę bez najmniejszego potknięcia, a później z ciekawości sprawdziłam, co kryło się za innymi wyborami. Gdyby ktoś wybierał pechowo, to powinien rozpoczynać książkę kilka razy, bo złe wybory prędzej czy później zmuszają czytelnika do zakończenia przygody.

Książki takiej jak Las przeznaczenia wcześniej nigdy nie czytałam. Czy macie tak, że czytając książę lub oglądając film macie ochotę krzyczeć bohaterowi co powinien/czego nie powinien robić? Tutaj nie mamy takich dylematów, bo sami musimy wybierać. Jak w dobrej grze, w której nasze decyzje mają wpływ na dalszą fabułę.

Sama fabuła nie jest może jakoś super ciekawa, ale rekompensuje ten niedostatek dobra zabawa. Książeczka nie zachwyca też wyglądem. Wątpię, abym w księgarni zwróciła na nią uwagę. Jest niepozorna, wydana w miękkiej okładce ze średnimi ilustracjami. Plusem jest cena (15 złotych) oraz to, czego dzięki tej książce młodzież może się nauczyć. Dlaczego młodzież? Bo moim zdaniem to do nich przede wszystkim jest adresowana. Według mnie książka Las przeznaczenia byłaby też ciekawą "lekturą" szkolną. Nauka przez zabawę.

Las przeznaczenia rozbudza wyobraźnię, zmusza nas do myślenia, dokonywania wyborów, planowania i ponoszenia konsekwencji za swoje czyny. Posiada więc moim zdaniem wszystko, co książka mająca czegoś uczyć posiadała. 


Las przeznaczenia, Adam Stojałowski, Warszawska Firma Wydawnicza, 2012


Za możliwość przeczytania dziękuję

sobota, 13 października 2012

Historyjki i bajeczki z dziecięcej półeczki Elżbieta Krystek- Jones

Chyba mam już włączony instynkt macierzyński. Od jakiegoś czasu chętnie czytuję książki o dzieciach, dla dzieci i ogólnie wszystko, co się z tym wiąże. Dlatego też chętnie przeczytałam "Historyjki i bajeczki z dziecięcej półeczki".

Elżbieta Krystek- Jones, uważa, że można uczyć poprzez zabawę. Zgadzam się. Autorka postanowiła udowodnić swą tezę za pomocą wierszyków z morałem. Czy jej się udało?

Książeczka zawiera 24 wierszyki, dzięki którym nasze dzieci będą mogły się czegoś nauczyć. Pozwólcie, że przytoczę tu jeden z nich.






Dziecięca wróżka

W chmurach, hen, za horyzontem
gdzie wesołe słońce świeci,
na obłoku z marzeniami
mieszka wróżka wszystkich dzieci.

Przyjaciółkę ma Naturę
i co ona namaluje,
to poetka z duszą dziecka
w wiersz promykiem zapisuje.

Historyjki czy bajeczki
-każda myśl, gdy w eter wleci,
zbliży wielki świat dorosłych
do małego światka dzieci.

Gdy ci smutno, popatrz w niebo!
Tam z obłoczka dobra wróżka
promienistym swym uśmiechem
ciepło śle w małe serduszka
Każdy wierszyk jest podobnej długości, przy każdym znajdziemy całkiem ładny rysunek związany tematycznie z tym, o czym wierszyk opowiada.

Sam pomysł na uczenie dzieci przy pomocy książek uważam za trafiony. Lubię i zawsze lubiłam bajki z morałem. Takie, przy których i ci duzi i ci mali mogą się przez chwilę zastanowić nad sobą i otaczających ich światem. O ile sam pomysł jest dobry, to wierszyki autorki jakoś do mnie nie trafiały. Zbyt nudne dla dzieci większych, zawierające elementy, których małe dzieci nie zrozumieją. Niby czegoś mają uczyć, ale tak naprawdę to nie bardzo wiem czego. Nie mówię, że wierszyki są złe, tylko, że jakoś na mnie nie zadziałały kojąco, a swojemu dziecku chciałabym takie wierszyki czytać wieczorem w łóżeczku. Wołałabym jakieś weselsze tematy albo ciekawsze historie. Gdybym brała pod uwagę, jako słuchacza, dziecko starsze, takie około 6-7 letnie, to wydaje mi się, że dzieciak by mi się szybko znudził. Ponieważ jednak ja nie jestem jeszcze mamą i nie wiem, czy moje spostrzeżenia są prawidłowe, to dam książkę znajomej, która ma berbecia i zobaczę, co ona myśli o tych wierszykach.
Minusem jest też cena książeczki, bo to aż 34 złote, a dla mam to moim zdaniem dużo za 24 krótke historyjki w miękkiej okładce.

Żeby nie było, że tylko źle i źle. Wierszyki czyta się szybko i miło, mają fajne, wpadające w ucho rymy, są dźwięczne, więc mają wszystko to, co wierszyki dla dzieci mieć powinny. 



(ponieważ ilustracje w książce bardzo mi się podobają, a nie mam skanera, pozwoliłam sobie pożyczyć zdjęcia zrobione na potrzeby blogu www.blogimam.pl)

Historyjki i bajeczki z dziecięcej półeczki Elżbieta Krystek- Jones, Warszawska Firma Wydawnicza, 2012

Za możliwość zapoznania się z książeczką, dziękuję wydawnictwu