Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą USA. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 września 2012

USA, Buffalo

Pocztówka z USA Hameryką zwanego przeleciała 6,817 km Na pocztówce pies. A jaki pies jest każdy widzi. B.O.S.K.I :))











Wyświetl większą mapę

USA, Austin





Pocztówka z USA Sonoran desert garden on Skull Mesa, Maricopa County, Arizona Dystans: 8,964 km







" Pustynia Sonora (hiszp. Desierto de Sonora, ang. Sonoran Desert) – pustynia o powierzchni 311 tys. km², zajmująca południowo-zachodnią część Arizony i południowo-wschodniej Kalifornii oraz część meksykańskich stanów: Baja California Norte i Sonora. Pustynia Sonora stanowi też część linii brzegowej Zatoki Kalifornijskiej. W jej skład wchodzą pustynie Kolorado, Yuma i Altar.
Panuje tu klimat zwrotnikowy, wybitnie suchy. Roczna suma opadów wynosi poniżej 150 mm. Gdzieniegdzie występują wysychające rzeki i jeziora. Duża jej część jest nawadniana i wykorzystywana w celach rolnych. Znajdują się tu także liczne ośrodki turystyczne (jak np. Palm Springs), rezerwaty indiańskie (Gila Bend) i rezerwaty przyrody (Organ Pipe Cactus)." z wikipedii











Wyświetl większą mapę

sobota, 13 sierpnia 2011

500 Days of Summer - 500 dni bezsensu


Komedie i romanse, a do nich zalicza się 500 days of Summer lub jak kto woli 500 dni miłości, powinny być śmieszne i o miłości. Czy ten film spełnia wymagania gatunkowe?
 
Typowy nieudacznik- Tom Hansen w czasie pracy, która nie daje i nigdy nie dawała mu satysfakcji, poznaje przeciętną i niemodnie ubraną Summer Finn i z miejsca się w niej zakochuje. Dni mijają im raz lepiej, raz gorzej, ale są ze sobą. A potem nie są. A potem są, a potem znów nie. Nie, nie nałykałam się tabletek. Twórcy filmu, chcąc osiągnąć coś fajnego, zaczęli skakać po linii czasowej historii. Raz oglądaliśmy 456 dzień związku, a zaraz potem 4. i tak w kółko. Niby fajnie, ale coś mi nie grało. Jakoś w ogóle coś mi w tym filmie nie gra. Może to przez Josepha Levitta, który grał jakby miał zatwardzenie? Nie wiem. Film oglądałam dwa razy w dużych odstępach czasu, bo myślałam, że miałam zwyczajnie gorszy dzień. Ale, niestety, nie. W filmie coś nie gra.




Faktem jest to, co na początku mówi lektor: to nie jest film o miłości. Więc o czym? hmmm. O nieudaczniku, który siedzi w pracy której nienawidzi, o facecie, który powinien się iść leczyć, bo chorą miłość się leczy, o gościu, który zaczął się bawić w dom w Ikei i myślał, że naprawdę tak będzie. O trochę zakręconej dziewczynie,  która lubi się bawić, ma swoje humory i zapowiedziała nieudacznikowi, że nie szuka związku na stałe. Jak można przez 500 dni przeżywać jak mrówka okres? Wiem, że miłość nie wybiera itd,  ale...  No albo najpierw przez rok przeżywa jak mrówka okres swój piękny związek, a później przez kolejne ok 100 dni rozpamiętuje wszystko i zastanawia się (z pomocą 12 latki(?) i dwóch facetów, których nawet kijem bym nie tknęła) dlaczego jego związek się rozpadł.




Żeby nie tylko jeździć po filmie, ale znaleźć również jego plusy: Jest to idealna pozycja dla ludzi w dobrym humorze (tym z depresją nie polecam). Na uwagę zasługuje też fajna muzyka. Ścieżka dźwiękowa naprawdę im się udała. Jeśli ktoś lubi kino niezależne, to też powinien na ten film zwrócić uwagę, bo on jest chyba na pograniczu niezależności i komercji. Myślę, że gdyby nie główny bohater, to 500 dni miłości byłby godny polecenia (swoją drogą, jak można tak głupio przetłumaczyć film?!?), to skakanie czasowe jest fajnym pomysłem, ale niestety nie w tym wykonaniu






Tytuł polski: 500 dni miłości
Tytuł oryginalny: (500) Days of Summer
Scenariusz: Scott Neustadter, Michael H. Weber
Rok: 2009
W rolach głównych:  Zooey Deschanel, Joseph Gordon-Levitt, Geoffrey Arend
produkcja:USA
gatunek:Dramat, Komedia, Romans

niedziela, 7 sierpnia 2011

Wyznania zakupoholiczki - Dziewczyna w zielonym szaliku

Becky Bloomwood, amerykańska dziewczyna jakich wiele. W dzieciństwie wyśmiewana przez rówieśników z powodu brzydkich ubrań z przeceny. Od 14 roku życia marząca o pracy w prestiżowym magazynie o modzie.
 
W wyniku swojej głupoty i ignorancji dostaje jednak pracę w Successful Savings magazynie o tematyce finansów. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Rebecca Bloomwood to zakupohiliczka, której karty kredytowe błagają o litość, od roku ściga ją komornik, a szafy wprost uginają się od ubrań, których nigdy bohaterka nawet nie przymierzyła. O dziwo, dziewczę odnosi sukcesy. Widocznie aby dotrzeć do osób, które potrzebują numeru telefonu typu 0700sukieka, potrzebna jest równie pusta i głupia osoba. Jak można pisać o finansach biorąc za przykład zakłamany skład ciuchów? Oj można, można… Gdy poznacie Becky zaczniecie się zastanawiać jakim cudem ona żyje. Naprawdę dziewczyna jest przeciwieństwem wszystkiego co normalne. Jest w tym duży plus. Każda z nas może sobie powiedzieć: „ to co, że jest całkiem ładna i ma fajne ubrania skoro nie potrafi przejść obok sklepu nie kupując czegoś, jest samotna, głupiutka, mówiłam już głupia?”. Pomimo to jest w niej coś… może dlatego, że oglądając ją wiemy, że jesteśmy mądrzejsze?  Główną bohaterką idealne charakteryzuje coś, co powiedziała na spotkaniu anonimowych zakupoholików: „Cześć wszystkim nazywam się Rebecca Bloomwood. Przyszłam tu właściwie aby wyświadczyć mojej przyjaciółce przysługę… Mam na myśli, że lubię zakupy czy coś w tym złego? Znaczy w historii jest dużo zabawy… Doświadczenia są zabawne bla bla.. To piękne.. Te lśniące siatki, nowe kosmetyki, ten zapach kolejnych włoskich butów. To uczucie gdy łapiesz swoją VISĘ aby udowodnić, że to wszystko zależy do Ciebie!...”

Ponieważ to komedia romantyczna, musi pojawić się wątek miłości. A jakże. Jest. Z tym, że oparty całkowicie na kłamstwach Becky.



Dla kogo? Dla dziewczyn oczywiście. Zarówno tych w dobrych nastrojach, jak i tych w depresji. Patrzenie na życiowych nieudaczników i idiotów jest dobre na każdy humor.

Kiedy? O każdej porze dnia i nocy. Na takie filmy nie ma odpowiedniej pory dnia. Głupota innych jest idealna zawsze i wszędzie.



Podsumowując film w jednym zdaniu: komedia romantyczna o głupiej dziewczynie, która pod wpływem miłości, przyjaźni i wyrzutów sumienia postanawia się zmienić i jej się to udaje.



Taki głupiutki i trochę idealistyczny film, ale wart obejrzenia :)

P.S. Nie oglądajcie tego z facetami. I tak nie zrozumieją ;)





Tytuł polski: Wyznania zakupoholiczki
Tytuł oryginalny: Confessions of a Shopaholic
Scenariusz: P.J. Hogan
Rok: 2009
W rolach głównych:  Isla Fisher, Krysten Ritter, Hugh Dancy
Na podstawie powieści Sophie Kinsella
produkcja:USA
gatunek:Komedia romantyczna