Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RM. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą RM. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 listopada 2012

Wielka księga dobrych manier Elisabeth Bonneau

 Czy dobre maniery do już przeżytek?

Od jakiegoś czasu mam wrażenie, że zarówno damy i dżentelmeni wymarli. Na każdym kroku. Kolejki, restauracje, uczelnie, komunikacja miejska. Ludzie albo nie wiedzą, jak się zachować, albo jest im to obojętne. Spóźniamy się na spotkania, nie potrafimy zachować się w gościach oraz w towarzystwie, nie mamy pojęcia, co i jak powinniśmy robić przy stole. Dla tych wszystkich, którzy uważają, że dobre maniery mają nadal znaczenie, przeznaczona jest książka „Wielka księga dobrych manier” Elisabeth Bonneau.

„Jesteś studentką i niespodziewanie spotykasz w teatrze swojego nauczyciela matematyki z lat szkolnych w towarzystwie młodszej od niego kobiety. W tej sytuacji:
a) podchodzisz do nauczyciela i z uśmiechem wyciągasz dłoń na powitanie, a potem przedstawiasz się jego towarzyszce;
b) witasz zarówno nauczyciela, jak i jego znajomą i czekasz, aż nauczyciel poda ci rękę;
c) kierujesz się zasadą „panie mają pierwszeństwo” i najpierw podajesz rękę kobiecie, a potem nauczycielowi.”

To tylko jedno z wielu pytań testowych, które znajdziemy w tej książce. W każdym z rozdziałów mamy test, dzięki któremu zorientujemy się, czy potrafimy zachować się w przeróżnych sytuacjach.

Dzięki Elisabeth Bonneau dowiemy się, jak zachowywać się na co dzień (w jaki sposób się witać, przedstawiać siebie i znajomych), co robić a czego nie przy stole, jak zachowywać się w gościach i robiąc przyjęcie u siebie, jak się ubierać do pracy i na rozmowę kwalifikacyjną, a także wielu innych przydatnych rzeczy.

Nie każdy przecież wie, kto komu kogo powinien przestawić, jak, gdzie i kiedy położyć serwetkę podczas uroczystej kolacji, czy też jak jeść kraba. Wprawdzie mała jest szansa, że znajdziemy się kiedyś w „wielkim świecie”, ale pewne rzeczy lepiej wiedzieć i wiedzę tę wykorzystać, niż zastanawiać się, czy nie wyszliśmy na nieokrzesanych.

Przypominając sobie historie z życia wzięte, dochodzę również do wniosku, że dobrych manier powinni uczyć w szkole. Być może wtedy w oficjalnej korespondencji nie pojawiałyby się słowa, które pojawiać się nie powinny. Być może wtedy na egzaminy studenci nie przychodziliby w t-shirtach i miniówkach, a ktoś kogo nie znasz, nie całowałby cię na ulicy na powitanie.

Chociaż zawsze uważałam, że potrafię się odpowiednio zachować, po zrobieniu testów okazało się, że o pewnych rzeczach nie miałam pojęcia, niemniej nie jest ze mną aż tak źle. Z przyjemnością przeczytałam tę książkę i teraz wiem, że w gościach nie popełnię głupiej gafy. Jeśli i ty boisz się, że źle gdzieś wypadniesz, nie wiesz, jak się zachować w niektórych sytuacjach, albo zwyczajnie chcesz sobie pewne rzeczy przypomnieć- sięgnij po „Wielką księgę dobrych manier.” Wtedy żadna sytuacja vię nie zaskoczy.

Elizabeth Bonneau, Wielka księga dobrych manier, RM, 2012

recenzja opublikowana na dlalejdis.pl

niedziela, 13 listopada 2011

Lucia Pantaleoni, Bruschetta i crostini grzanki po włosku – włoska fantacja w kuchni

Jeśli lubicie włoskie jedzenie, a w restauracji nie możecie się obyć bez włoskich przystawek- ta książka została napisana specjalnie dla was.Grzanki – przekąska idealna. Nadają się jako przystawka, podwieczorek, a nawet śniadanie. Grzanka w stylu włoskim? Jeszcze lepiej. Drogie miłośniczki dań włoskich, przedstawiam wam książkę „Bruschetta i crostini grzanki po włosku” Luci Pantaleoni.
Zanim zaczniecie przygotowywać te pyszne ciepłe kanapki, należy się zastanowić, czym różni się bruschetta od crostini. Bruschetta to grzanka „z chleba pieczonego na zakwasie, której podstawą jest pieczywo, posmarowane oliwą i roztartym czosnkiem”, do crostini używamy pieczywa białego.
Książka Luci Pantaleoni podzielona jest na cztery główne rozdziały: na kolację, przed telewizorem, ponadczasowe przysmaki oraz małe i smaczne. W każdym z nich mamy przepisy, dzięki którym na każdą porę dnia znajdziemy dla siebie coś wyjątkowego. Bardzo dużym atutem książki są fotografie wykonane i wystylizowane przez Bernarda Radvanera. Sprawiają, że nasze nogi same poniosą nas w okolice lodówki.
Do wyboru mamy przepisy mniej i bardziej wyszukane, więc każdy znajdzie coś na swoją kieszeń. W dodatku, dzięki odrobinie wyobraźni, z łatwością zastąpimy niektóre składniki tańszymi specjałami.
W poradniku znajdziemy, między innymi, przepisy na: crostini z kremem z karczochów i  pietruszką, crostini ze szpinakiem, boczkiem i szałwią, bruschettę z borowikami, bruschettę z wątróbką. Jeśli posiadamy w domu podstawowe przyprawy, oliwę z oliwek, czosnek i ser, tuńczyka, pomidory, gruszki, kiełbasę, oliwki albo mozarellę, bez problemu przyrządzimy jedną z pokazanych w książce grzanek.
Sięgnijcie po poradnik Luci Pantaleoni, aby przygotować przystawkę, której nie powstydzi się najlepsza restauracja, a także, jeśli marzy się nam impreza po której wszystkie koleżanki będą próbowały wyciągnąć od nas przepisy.
Bon Appétit

Lucia Pantaleoni, Bruschetta i crostini grzanki po włosku, RM, 2011

Annie Rigg, Dekorowanie ciast, ciasteczek i tortów – udekoruj ciasto. Sama!

Bardzo nie lubiłam książek kucharskich. Włożyć, zrobić, pokroić… Same polecenia, nakazy i zakazy, w dodatku w formie bezosobowej. Do niedawna jedynymi książkami kucharskimi, w których się zaczytywałam były pozycje Nigelli Lawson. Tylko Nigella przemawiała do czytelnika, jak do przyjaciółki, nie do klienta. Teraz znalazłam godną rywalkę Nigelli- Annie Rigg. Książka „Dekorowanie ciast, ciasteczek i tortów” to poradnik pełen pasji i wspaniałych pomysłów. Autorka zwraca się do czytelnika jak przyjaciółka, a nie wszystkowiedzący mentor. Prowadzi nas przez kręte meandry jednej z najtrudniejszych części pieczenia- dekorowania. Dzięki niej dowiadujemy się, krok po kroku, jak zaczarować nasze wypieki.  Zrobić i ozdobić wiosenne ciasteczka, marcepanowe serduszka, babeczki marchewkowe i bałwanki w szaliczkach. Nauczymy się kandyzować płatki róż, odpowiednio roztapiać czekoladę i robić płatki róży z masy cukrowej. Wydaje się niemożliwe, a jest dziecinnie łatwe. Oprócz przepisów na torty, ciasta i ciasteczka oraz sposobów dekorowania dowiemy się również, jak zrobić papierowe szpryce, w jakie końcówki rękawów cukierniczych powinnyśmy się zaopatrzyć, jak za pomocą specjalnych farbek stworzyć kolorowy lukier. Do dekorowania koniecznie możemy również użyć niezliczonej ilości posypek, brokatów, błyszczyków i kryształków, dzięki którym wypieki będą wyglądać lepiej, niż w cukierni.
Dodatkowym atutem książki są wspaniałe fotografie wykonane przez Kate Whitaker. Taka wizualizacja podsyca apetyt na stawienie czoła wypiekom.

Annie Rigg, Dekorowanie ciast, ciasteczek i tortów, RM, 2010