Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bajka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bajka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 marca 2013

Królowa Śniegu Hans Christian Andersen

"Pośród wielkiego miasta, gdzie jest tyle domów i tyle ludzi, że nie ma dość miejsca, aby każdy miał swój mały ogródek, i dlatego większości ludzi musi wystarczyć doniczka z kwiatami, mieszkało dwoje biednych dzieci, które miały jednak ogród trochę większy niż doniczka. Nie byli bratem i siostrą, ale kochali się jak rodzeństwo. Ich rodzice mieszkali w dwóch domach, przedzielonych wąską uliczką, w dwóch izdebkach na poddaszu; dachy domów stykały się prawie ze sobą; tuż obok rynny w każdym domu widniało małe okienko, wystarczyło tylko przeskoczyć przez rynnę i już można było przejść z jednego okna do drugiego.
[...]



W zimie kończyła się ta przyjemność, okna były często zupełnie zamarznięte; ale wtedy dzieci ogrzewały przy piecu miedziaki i przykładały je do zamarzniętych szyb, tak że robiła się świetna dziurka do patrzenia, taka okrągła, okrągła; przez tę dziurkę patrzało kochane, miłe oko, przy każdym oknie jedno; byli to chłopczyk i dziewczynka. Chłopczyk nazywał się Kay, a dziewczynka Gerda. W lecie wystarczył jeden krok, i już byli razem, ale w zimie musieli wchodzić na tyle schodów i schodzić z tylu schodów, a na dworze padał śnieg."

Pamiętacie bajkę "Królowa śniegu"? Ja szczerze mówiąc już zapomniałam jej treść. Pamiętałam, że był Kay i była Gerda i oczywiście zła Królowa, ale poza tym nie pamiętałam niczego. Czasami miło jest wrócić do starych pięknych czasów dzieciństwa, gdy głównym problemem był wybór bajki na dobranoc. Podobno cała Polska czyta dzieciom. Czytam i ja. Chwilowo sobie, ale jak każdy jestem czasem dzieckiem, więc czytając sobie od czasu do czasu bajki czuję się usprawiedliwiona. Tym razem do czasów dzieciństwa wróciłam dzięki wydawnictwu M. I bardzo się z tego cieszę. Nie tylko z tego, że mogłam sobie przeczytać tę bajkę (bo można ją znaleźć w kilku wersjach na różnych stronach) ale dlatego, że moja biblioteczka wzbogaciła się w przepiękne wydanie bajki, które kiedyś z radością będzie czytać moje dziecko. Takich wydań bajek już nie tworzą. Albo są tworzone bardzo rzadko, bo kto by się w książeczce dla dzieci przejmował twardą okładką, grubym śliskim papierem i przepięknymi ilustracjami. Przecież dziecko w kilka minut książkę upaćka czekoladą, zostawi ślady swojego uzębienia i obślini. A jednak gdybym miała do wyboru kilka wydań książki, to w miarę możliwości wybrałabym to ładne i trwałe. Taka właśnie jest ta książka. W twardej oprawie, z pięknymi ilustracjami Vladyslava Yerko (tu można obejrzeć próbkę jest twórczości), wydrukowanej na porządnej jakości papierze. Aż miło się ją czyta.

Całej treści bajki opowiadać nie będę, bo ogólny zarys zna każdy, a kto, tak jak ja, nie pamięta szczegółów powinien wrócić na chwilę do lat młodości i odświeżyć nieco swoją znajomości literatury dla najmłodszych.

W książkach dla najmłodszych uwielbiam prostotę przekazu. Przyjaciele Kay i Gerda żyli sobie szczęśliwi do dla, w którym do oka Kaya nie wpadł odłamek zwierciadła, który zmienił jego sposób patrzenia na świat. Z grzecznego i miłego chłopca Kay zmienił się okrutnego bachora. Jakby tego było mało zaufał pięknej, acz obcej kobiecie i odjechał z nią. Gerda, jako wierna przyjaciółka, nie bacząc na czyhające na nią niebezpieczeństwa wyrusza na poszukiwania przyjaciela...

W takich bajkach zawarte jest wszystko co najważniejsze dla dzieci i tak naprawdę i dla dorosłych, choć w zupełnie innym świecie, oddartym z niewinności, często o tym zapominamy.



Królowa Śniegu, Hans Christian Andersen, wydawnictwo M, 2012

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu

sobota, 29 stycznia 2011

Richard Newsome, Klątwa miliardera i tajemniczy diament - Kto zabił starszą panią?




Lubicie bajki? A kryminały? Jeśli tak, to będziecie zachwyceni książką Richarda Newsome’a pt. „Klątwa miliardera i tajemniczy diament”.


Bohaterem pozycji jest Gerald, przeciętny nastolatek. Niespodziewanie dowiaduje się, że umarła jego stryjeczna babka i musi jechać na pogrzeb. Specjalnie się tym nie przejmuje, ponieważ nigdy nie poznał swojej rodziny. 
Podczas lotu prywatnym odrzutowcem Gerald dowiaduje się, że jego babcia była bardzo, bardzo bogata. Jego zdziwienie sięga zenitu, gdy okazuje się, że z bardzo licznej i lecącej na kasę rodziny, to jemu przypadł cały spadek- 20 miliardów funtów.  Gerald dostaje również list od babci ze słodkim wyznaniem „Chyba już się domyśliłeś, że zostałam zamordowana. Chcę abyś wykrył, kto to zrobił.” Kto mógłby chcieć zamordować starszą panią? Albo raczej kto nie chciałby zamordować jednej z najbogatszych kobiet świata? Lista jest bardzo długa- począwszy od najbliższej rodziny poprzez służbę, kończąc na każdym z mieszkańców Londynu.

W tym samym czasie z budynku British Museum zostaje skradziony najsłynniejszy diament świata. Co wspólnego ma z tym nasz bohater? Przekonajcie się sami. Mogę tylko zdradzić, że w rozwiązywaniu zagadek, których nie powstydziłby się Sherlock Holmes, Geraldowi pomagać będą  Ruby i Sam, nowi angielscy przyjaciele naszego bohatera.

„Klątwa miliardera i tajemniczy diament” to zabawna i trzymająca w napięciu opowieść o przygodach najbogatszego nastolatka na świecie. Przy tej książce nie będzie się nudzić nawet największy pesymista! Polecam ją każdemu, kto lubi bajki dla trochę starszych dzieci.

Dodatkową atrakcją są wirtualne obrazki. Wystarczy ściągnąć z Internetu odpowiedni program, włączyć kamerkę i możecie cieszyć się wirtualnymi ilustracjami o niebo lepszymi od tych, które podziwialiśmy w filmach o Harrym Potterze.

Osobiście nie mogę się doczekać kolejnych części przygód młodego miliardera i mam nadzieję, że Richard Newsome już niedługo mnie zaskoczy. Bo kto nie lubi rozwiązywać fascynujących zagadek?


6/10

Richard Newsome, „Klątwa miliardera i tajemniczy diament”, Wydawnictwo Łyński Kamień 2010

 





recenzja  opublikowana na kobieta20.pl