Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zielona sowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zielona sowa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 czerwca 2013

P.Rosiak i czadowe majtki Barbara Catchpole

Prosiak – jak co rano – wybiera się do szkoły. Kiedy nie może znaleźć swoich majtek, wkłada jaskraworóżowe majtki swojej siostry z napisem Daję czadu. Sprawy się komplikują, kiedy okazuje się, że w tym dniu ma wuef. Czy Prosiak będzie musiał pokazać całej klasie swoje piękne majteczki?

I to tak naprawdę cała treść książki. Niby nic, ale książeczka napisana jest w tak fajny sposób(i ozdobiona tak świetnymi rysunkami), że rechoczecie się przez 50 stron przygód  P.Rosiaka. Non stop. Od pierwszej do ostatniej strony.

Co może być śmiesznego w książce o gościu, który musi zwędzić majtki starszej siostrze? Jeśli ktoś ma talent pani Catchpole, to wszystko.

Nie wiem dlaczego, ale książki nie da się zrecenzować bo jest tak śmiesznie życiowa, pełna ironii i fajnego postrzegania świata (może dlatego o niej całkowicie zapomniałam i znalazłam podczas porządków), że jej czytanie wydaje się naturalne. Całkowicie. Fakt, że książka jest skierowana bardziej do dzieci niż dorosłych w niczym mi nie przeszkadzał. Czyta się ją w ciągu kilku chwil. I umiera się ze śmiechu. A ponieważ śmiech to zdrowie, to czytanie przygód P.Rosiaka można zaliczyć do zdrowego trybu życia. Tak więc pamiętajcie drodzy rodzice,siostry i bracia: czytajcie maluchom przygody P.Rosiaka. Dzięki temu młodzi będą rośli zdrowsi niż po danonkach :D



Fragment książki możecie musicie przeczytać TUTAJ

P.Rosiak i czadowe majtki, Barbara Catchpole, Zielona Sowa, 2013

Za możliwość poprawy humoru dziękuję serdecznie

czwartek, 15 marca 2012

Kora jest samotna Holly Webb

W świecie przemocy i komputerów czasami trafia się coś, na widok czego mięknie nam serce. Mi serducho zmiękło, gdy zobaczyłam okładkę książki Kora jest samotna autorstwa Holly Webb. Czy jest coś słodszego niż ufny szczeniaczek?




Kora jest samotna to książeczka przeznaczona głównie dzieci mniej więcej do podstawówki. Wtedy czytanie takich opowieści może im pokazać, że... no właśnie. Czego możemy się nauczyć czytając takie książki?

Helenka i jej brat Waldek dostają od rodziców małego słodkiego pieska- Korę. Miał to być ich wspólny zwierzak, jednak to głównie Waldek się nim zajmuje. Helenka, chociaż bardzo chciałaby uczestniczyć we wspólnych zabawach za bardzo boi się psiaka. Kiedyś z parku Helenka miała nieoczekiwane spotkanie z dużym psem, którego bardzo się przestraszyła. Od tej pory nie potrafi sobie poradzić z paraliżującym strachem.

Waldek i Helenka spędzają wakacje na wsi. Podczas spaceru z Korą Waldek ulega wypadkowi. Łamie nogę i musi przez jakiś czas pozostać w szpitalu, a Kora jest samotna, bo nie ma się z nią kto bawić. Dziadek Helenki, który co jakiś czas opiekuje się dziewczynką nie ma na to siły, rodzice albo pracują albo przesiadują w  szpitalu. Z Korą jest coraz więcej problemów wychowawczych. Czy Helenka zwalczy swój lęk i zajmie się psiną?

Tak, jak wspomniałam na początku, czytając książkę Kora jest samotna możemy się wiele nauczyć. Zaczynając od tego, że należy uważać co się robi, bo można spędzić wakacje w szpitalu, poprzez to, że zwierzę to nie zabawka i trzeba mu zapewnić opiekę, kończąc na tym, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Ja książeczką byłam zachwycona. Jest napisana prostym językiem, jest ciekawa i pouczająca. Takich pozycji dla dzieci trochę mi brakuje w czasach, gdy dzieciaki wychowuje telewizja i komputer.

09/10
Kora jest samotna, Holly Webb, Zielona Sowa, 2011

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu

piątek, 24 lutego 2012

Kieliszek trucizny P. Baccalario A. Gatti

Czy od dzieciństwa można wyrabiać sobie gust czytelniczy? Oczywiście. Jeśli kochacie kryminały, Kieliszek trucizny jest książką, którą bez obaw możecie polecić przyszłym fanom Agathy Christie.




Kryminały albo się kocha, albo nienawidzi. Nie można przechodzić obok nich obojętnie. Kiedy dostałam książkę Kieliszek trucizny autorstwa P. Baccalario i A. Gatti nie wiedziałam jak można połączyć morderstwa, które muszą w tego typu książkach występować z literaturą dla dzieci i młodzieży. Na szczęście autorom się udało. Bo choć po tę lekturę mogą spokojnie sięgnąć dzieciaki z podstawówki nie jest ona naiwna i osoby, które już dawno mogą raczyć się cydrem również będą zadowolone z książki.

Paryż, czasy współczesne. Czym po lekcjach mogą zajmować się statystyczne dzieciaki? Głównie oglądaniem telewizji i graniem w gry komputerowe. Jednak bohaterowie książki Kieliszek trucizny nie są statycznymi dzieciakami. Nikola i Simon, bo ich mam na myśli kochają zagadki kryminalne. Czytają kryminały, rozwiązują śledztwa razem z autorem książek, czasami śledzą ludzi spotkanych na ulicy.
Pewnego dnia, dzięki sztuczce zastosowanej ma matce bohaterowie wymykają się do ulubionej naleśnikarni. Pałaszując słodki deser zwracają uwagę na jegomościa awanturującego się w sklepie. Nagle słyszą hałas. Po wyjściu na ulicę okazuje się, że ktoś owego jegomościa o mały włos nie rozjechał samochodem. Po krótkim namyśle postanawiają go śledzić. Jednak nie tylko Nikola i Simon się nim interesują. Okazuje się bowiem, że ich ojciec- policjant podejrzewa tego samego człowieka o zamordowanie właścicieli kamienicy w której mieszkał za pomocą zatrutego cydru. Młodzi coraz bardziej zaczynają interesować się tą sprawą. Dzięki swojemu gadulstwu mówią oni o tym swojemu sąsiadowi Ludwikowi...
Niedługo potem okazuje się, że nie tylko Nikola i Simon lubią zagadki. Lubują się w nich także Leon- spec od informatyki, listonosz Wiktor, emerytowany mecenas Ferdynand, matka Ludwika- Jaśmina. Dzięki Ludwikowi spotykają się w opuszczonym mieszkaniu swojej kamienicy i postanawiają wspólne rozwiązać zagadkę kieliszka trucizny. Smaczku dodaje fakt, że mieszkanie, które wybrali na swoją tymczasową siedzibę należało do najsłynniejszego detektywa w historii Paryża.

Chociaż książka nie jest tak skomplikowana jak książki Agaty Christie naprawdę przyjemnie się ją czyta. Autor nie odkrywa przez nami wszystkich kart, więc można pobawić się w Herkulesa Poirota i rozwiązać zagadkę, która tak zaciekawiła bohaterów książki. Kieliszek trucizny czyta się szybko i sprawnie. Autor nie rozwleka tego, co można ująć w jednym zdaniu, pisze wartkim językiem, potrafi zainteresować czytelnika. No i tak jak mówiłam na początku, jest to książka od lat 7 do 107. Każdy, kto lubi zagadki z trupem w tle będzie się dobrze bawić przy jej lekturze

8/10

Kieliszek trucizny, Baccalario Pierdomenico, Gatti Alessandro, Zielona Sowa, 2011

Za możliwość zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu