środa, 7 marca 2012

Baśniobór Gwiazda Wieczorna wschodzi Brandon Mull






„Bezczynność byłaby błędem, Niewiedza już was nie chroni”


Co robią dzieci odwiedzające dziadków na wsi? Na pewno nikt by nie pomyślał o tym, że chronią tajemniczy rezerwat przed jeszcze bardziej tajemniczym stowarzyszeniem.


Kendra i Seth to na pozór zwyczajne dzieci. Ale tylko na pierwszy rzut oka. Kendra została owróżkowiona, a i młody Seth ma swoje za uszami. Ale zacznijmy od początku. W mieście jakich  na świecie wiele, w zwyczajnej szkole pojawia się nowy uczeń. Wszyscy są nim zauroczeni. Wszyscy oprócz Kendry, która zamiast przystojnego nastolatka widzi ohydnego stwora. Nieoczekiwanie na drodze Kendry pojawia się mężczyzna mówiący, że zna jej sekret, jest znajomym jej dziadka i chętnie pomoże jej w pozbyciu się zagrożenia. Dziewczynka zgadza się i z dużą pomocą swojego młodszego brata pozbywa się kłopotu. Okazuje się jednak, że to właśnie oni wpadli w kłopoty. Tajemniczy mężczyzna należy bowiem do niebezpiecznego Stowarzyszenia Gwiazdy Wieczornej chcącego przejąć tajemniczy artefakt z tajemniczego rezerwatu- Baśnioboru. Dużo słów tajemniczy, prawda? Bo i cała historia i ogólnie książka są tajemnicze.

Akcja powieści Brandowa Mulla toczy się bowiem w tajemniczym świecie pełnym wróżek, skrzatów, dulionów, golemów i innych dziwnych stworzeń. W tajemniczym świecie toczy się równie tajemnicza historia. W pięciu rezerwatach do których nie powinien dostać się nikt niepowołany umieszczone są artefakty dzięki którym można otworzyć więzienie i uwolnić najgorsze z możliwych stworów. Dzieci, po ostatniej wizycie w Baśnioborze (o tym możecie przeczytać w poprzedniej książce) nie powinny więcej pojawiać się u dziadków. Jednak zaistniałe okoliczności zmuszają strażnika rezerwatu- prywatnie ich dziadka- do ściągnięcia dzieciaków…

Wiem, że to wszystko brzmi strasznie nieprawdopodobnie, ale po rozpoczęciu lektury i przeniesieniu się do tego niezwykłego świata szybko zapomnimy o tej całej bajkowej otoczce. Książkę czyta się szybko i bardzo fajnie. Autor potrafi zauroczyć czytelnika i sprawić, że kartki niemal same się przesuwają. Wcale się nie dziwię, że książka jest na pierwszym miejscy na liście bestsellerów dla dzieci „New York Timesa”. Zasługuje na to. Jest naprawdę świetna i mam nadzieję, że niedługo uda mi się przeczytać pierwszą część przygód w Baśnioborze.

10/10

Baśniobór Gwiazda Wieczorna wschodzi, Brandon Mull, Wab, 2011

recenzja została opublikowana na stronie kobieta20.pl

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie książki... z nich się chyba nie wyrasta ;) Zapowiada się świetna lektura w sam raz na wiosnę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze kiedy mijałam książki z tej serii w księgarni, nie mogłam oderwać oczu od okładki :) Jestem pewna, że w podstawówce byłabym tą książką zachwycona. Teraz też bym chyba nawet nie odmówiła :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie giffin, z takich książek się nie wyrasta :)
    Visenna- teraz też będziesz jeśli przeczytasz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała książka. Właśnie jestem w czasie czytania i jak na razie: po prostu super! Czekam na przetłumaczenie innych części. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ekhem, chciałabym podkreślić, że Kendra nie jest owróżkowiona, tylko wróżkokrewna... Było to napisane w drugiej części.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Manio Konio: jeśli dobrze pamiętam, to owróżkowiona, ale oczywiście mogę się mylić. Odsyłam nawet do fragmentu książki na stronie wydawnictwa http://www.wab.com.pl/?ECProduct=1238 tam też jest mowa o owróżkowieniu.

    OdpowiedzUsuń